
Goście w poczekalni
Odradzamy robienie zdjęć ślubnych u fotografa między ślubem a weselem.
Jeśli od razu po ślubie goście jadą do domu weselnego, a państwo młodzi
do fotografa, w powietrzu wisi katastrofa. Para młoda musi wiedzieć, że
goście nie lubią czekać na pierwszy toast, po którym będą mogli zająć
miejsce przy stole, ponieważ zazwyczaj na wesele przychodzą głodni, a
jeśli muszą czekać, potęguje to ich frustrację. A nie ma nic gorszego
niż goście z popsutym humorem, którzy nie chcą tańczyć.
Po drugie, w myśl dewizy: "co nagle, to po diable", zdjęcia robione w
pośpiechu rzadko kiedy są udane. Najlepsze na sesję zdjęciową jest
przedpołudnie, na kilka godzin przed ślubem. Wtedy do zdjęć można
zaprosić nie tylko świadków, ale również rodziców. W spokoju i bez
pośpiechu można powtarzać kilka razy jedno ujęcie i puścić wodze
fantazji w wymyślaniu najbardziej romantycznych plenerów.
źródło: wesele24.com